Zbiór przemyśleń na temat dziwnej rzeczywistości
Blog > Komentarze do wpisu
Manga, seks i mitologia, czyli dokąd zmierza świat

Nasza cywilizacja chyba niewiele się zmieniła od czasów starożytnych. Jest "grzeczna" tylko z wierzchu - bo przecież popieramy hasła wolności, stworzyliśmy prawa człowieka, pomagamy sobie nawzajem... jednak, gdy obserwuję ludzi na ulicy to widzę, że lepiej czuliby się gdyby można było dowalić komuś mieczem jak w dawnych czasach.

Na myśl przychodzi mi okrutna starożytna Sparta. Brakuje nam brutalności - bo oficjalnie jest potępiona, ale w gruncie rzeczy, gdyby na nią pozwolić to poziom stresu w społeczeństwie na pewno by spadł. Ileż mniej roboty mieliby psychoterapeuci, psycholodzy itp. Deficyt zaspokajamy w inny sposób: oglądamy ekscytujące filmy, gramy w różne siepanki na komputerze, oglądamy anime, mangi i inne wynalazki.

Oprócz brutalności, cywilizacja powraca do tworzenia fantastyki - spójrzmy na wspomniane anime i mangi. Pomysłowość twórców jest tu niebywała. Oglądamy postacie obdarzone nieziemskimi mocami, żyjące w wykreowanych rzeczywistościach, zmagające się z jakimiś dziwnymi stworami, duchami i bóstwami. Wymienię choćby takie tytuły jak Neon Genesis Evangelion, Death Note, Naruto.

Historie te przypominają mi do złudzenia wierzenia starożytnych Greków, Rzymian i Egipcjan. Oni właśnie stworzyli światy pełne obdarzonych nadludzkimi zdolnościami bóstw i różnych istot, których ciała były hybrydami ciał ludzkich i zwierzęcych. Ciągle nie pojmuje dlaczego natura ludzka lubuje się w tworzeniu i karmieniu się takimi opowiadaniami, które mają mało wspólnego z realnym światem. Przypominają mi się nasze rodzime południce, świtezianki i inne gusła. (Sam w tym uczestniczę - bo ostatnio polubiłem anime :)

Moje spostrzeżenie jest takie, że dominacja kultury chrześcijańskiej na wiele wieków zablokowała zapędy ludzkości w stronę brutalności, seksu i fantastyki. Wydaje mi się jednak, że wraz z zepchnięciem głosu Kościoła na dalszy plan, rozwojem globalnej komunikacji i kultury masowej, człowiek powoli wraca do swoich dawnych upodobań. Jeśli tak dalej pójdzie to być może niedługo powrócimy do kultu Bakchusa, będziemy obchodzić święto wina i celebrować je za pomocą pijaństwa i orgii ;] Zapraszam do komentowania i rozwijania myśli.

pc

poniedziałek, 12 września 2011, carlos_3

Polecane wpisy